macierzyństwo

O czym myśli matka przed zaśnięciem? Mental load is real.

Późno już, trzeba iść spać. Nie można przecież funkcjonować całkowicie bez snu. Ale z drugiej strony czas dla siebie.. kiedy mam mieć czas dla siebie? Przeczytam tu sobie jeszcze… Może coś zerknę, coś poscrolluję. No dobrze, wystarczy. Kładę się. 30 sekund później pierwsza pobudka A. Wiadomo, można było się spodziewać. Zasnęła znowu. Ja próbuję, ale nie mogę. Czy na jutro nie trzeba czegoś do szkoły H.? Pokaz mody jesiennej za 2 dni. A może jakaś składka na jutro? Czy ja płaciłam już za Radę Rodziców? A za dogoterapię? Trzeba zrobić obrazki na Dzień Życzliwości. Jutro wychodzą przed śniadaniem na ceramikę, musi być najedzona. Trzeba przynieść słoik, nie wiem po co.

A. kaszle. Ile czasu to jeszcze potrwa? Chyba należy się jakieś szczepienie. Co to miało być? A , pneumokoki, ostatnia dawka. Na kiedy się mam umówić, skoro chora? Naszej pediatry nie ma w listopadzie. Trzeba umówić się do kogoś innego. Do kogo? Może do tego, co byłyśmy ostatnio. Może być. Jak on się nazywał???? Koniecznie muszę jutro sprawdzić. Do ortopedy trzeba się też umówić, skoro już chodzi. O właśnie, ortopeda, H. musi znowu też iść do ortopedy i zrobić RTG. Jutro musimy poprawić wkładki do butów, bo źle zrobione. Probiotyk się skończył, trzeba kupić. DHA też zaraz wyjdzie.

Czy mamy jeszcze papier toaletowy? Czy nie kończy się przypadkiem płyn do prania? Co za różnica właściwie… I tak zaraz wszyscy umrzemy. Ziemia ledwo zipie, czytałam dzisiaj dużo katastroficznych artykułów. Przyjaciółka pyta, czy mam opracowany plan ewakuacji i komunikacji z rodziną jeśli wyłączą wszystko. Nie. Nie mam. Powinnam? Nie mam chyba obiadu do pracy. Czy jutro kupować od Pana Kanapki? Iść do baru mlecznego? Znalazłam znowu siwy włos. Czy będę się już niedługo farbować ? Kiedy niby? To trzeba robić regularnie, a nie raz na parę miesięcy. Jak to wepchnąć między pracę, żłobek, szkołę? Może jednak parę lat jeszcze jakoś wytrwam. Nie, nie chcę mieć siwych włosów. Nie, nie chodzi o wygląd. Nie radzę sobie ze starzeniem i z tym, że kiedyś umrę. I po prostu nie chcę codziennie sobie o tym przypominać.

Zamykam oczy. Za minutę przychodzi H. Pić. Oraz nie wiadomo co. Właściwie nic. Odprowadzam do łóżka. Kładę się. O FUCK. Nie powiesiłam prania. Idę do pralki i wieszam pranie. Wracam. Zamykam oczy. A. się budzi. Je, marudzi, zasypia. Gdzieś w oddali słychać karetkę. Ciekawe do kogo. Ktoś teraz przeżywa trudne chwile. W głębi duszy cieszę się, że to nie ja. Jak mijam na ulicy karetkę to też zawsze pierwsza myśl „A może to po kogoś z mojej rodziny????”. Ostatnio jak wracałam do domu to przed domem stała. Dobiegłam do mieszkania w 30 sekund, żeby się upewnić, że to nie do nas. „Ding Dong … Pociąg ……….”.  Odgłosy z dworca i odgłosy pociągów. To akurat lubię. Daje mi to jakąś taką przytulność. Zamykam oczy. Nadal coś mnie uwiera. Mąż jakiś dziwmy. Chyba wyczuwam jakiegoś focha. Jak mam zasnąć, kiedy nie mam pewności, czy on nie ma focha??? Matko.  Nie myśl o tym, nie myśl o tym.

Przytulam się do A. Jaka ona jest cudowna. Wciąż malutka i niewinna. Czy będzie szczęśliwa? Co mam zrobić , żeby była szczęśliwa??? Muszę szybko zamówić więcej książek. Muszę Musiał, i więcej Juula. Doczytać Pozytywną Dyscyplinę. Obiecuję sobie, że jutro! Jutro zamiast scrollować będę czytać! Na pewno! O 20:30 wychodzę z netu! Nie zajrzę ani razu. Będę czytać!

Co mam zrobić , żeby nie zepsuć A. ??? Która podstawówka? Ta obok podobno najgorsza w dzielnicy. Nie chcę prac domowych, nie chcę kołchozu. Nie chcę, żeby ktoś jej zrobił krzywdę. Może jakaś społeczna? Która? Znam kogoś kto chodzi ? Znam kogoś, kto coś wie?  Będę zarabiać tylko na czynsz, na szkołę i na waciki ? A może społeczna to jednak nie to ??? Może będzie się tam liczyło tylko kto ma lepszy telefon? Nie chcę takich przyjaciół dla córki. Co robić? Co wybrać? Co mam zrobić , żeby nie miała depresji ? Bulimii? Anoreksji? Co mam zrobić, żeby nie koncentrowała się nadmiernie na wyglądzie? Co mam zrobić, żeby nie oglądała patostreamów? Matko!!!!! Nie chcę, żeby moje dziecko oglądało patostreamy. Nie mogę do tego dopuścić. Dlaczego ludzie w ogóle to robią? Jak to możliwe, że oni to robią i uważają, że są fajni ??? Jak to jest w ogóle możliwe?? STOP. Ona ma 1,5 roku.. Może jak będzie nastolatką to już nie będzie patostreamów? O JEZU, na pewno będzie coś jeszcze gorszego!!!! Może Pato VR!? Ratunku. A może jednak jakoś się uchowa.. Dziewczynki z mojej rodziny wyrastają na super kobiety. Nie oglądają chyba patostreamów ani nie biorą narkotyków. Może jest jeszcze jakaś nadzieja? JEST? 5 godzin do pobudki. Jutro muszę chyba w końcu zacząć medytować.

 

Photo by Mpho Mojapelo on Unsplash

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *