Dlaczego nie robię postanowień ani wielkich planów?

Mój weekend wyglądał tak, że przez pół soboty próbowałam dokończyć coś do pracy z zapaleniem gardła i z zapaleniem spojówek w asyście dwójki dzieci. Noc oczywiście była standardowo nieprzespana. Teraz jestem na 3-dniowym zwolnieniu. Plany były piękne: pochoruję przez 3 dni bez dzieci. Tak naprawdę pochoruję. Będę leżeć w wannie… spać, czytać.  Taaaa… Cały poniedziałek …

Jaki byłeś 2018?

Nie robię nigdy postanowień noworocznych, a podsumowania najwyżej symboliczne. W 2017 po raz pierwszy od dawna mogłam powiedzieć, że więcej było tego dobrego niż złego, i że to był najlepszy rok od dawna. 2018 nie był zły, ale koniec dał mi trochę popalić. Przypadkiem trafiłam wczoraj na zalinkowany przez Matkę Skaut stary wpis Joanny, który …